Oszustwa w transporcie. Metody stosowane przez oszustów przy wyłudzeniach towarów

Pędzik transportowy powoduje nie tylko akceptację niskich frachtów i sadzanie za kółkiem obco-kierowców, ale również przyjmowanie zleceń w „ciemno” i zatrudnianie przewoźników z „łapanek”. O ile zgadzanie się na niski fracht i zagranicznego kierowcę może mieć określone uzasadnienie, trudno znaleźć uzasadnienie dla przyjmowania zleceń od przygodnych spedytorów i zlecania przewozów przygodnym przewoźnikom. Może to bowiem nieść za sobą dość nieprzyjemne konsekwencje w postaci utraty towaru wskutek wykonania instrukcji oszusta lub zaboru towaru przez osobę, której powierzy się wykonanie przewozu.


Oszust – osoba, która doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą:

  • wprowadzenia jej w błąd albo

  • wyzyskania błędu tej osoby lub

  • niezdolności tej osoby do należytego pojmowania przedsiębranego (podjętego) działania,

w celu osiągniecia określonej korzyści majątkowej – zwykle do zwiększenia stanu swojego majątku.

Większość oszustów podszywa się pod inne osoby. W nomenklaturze prawniczej, podszywanie się jest określane jako fałszywe podawanie się za kogoś. Takim obiektem, pod który podszywa się oszust jest zazwyczaj istniejąca i legalna firma transportowa lub spedycyjna. Rzadziej będzie to obiekt wirtualny stworzony przez oszusta na potrzeby wyłudzeń ładunków. Oszustwa nie są jednak popełniane wyłącznie przez osoby, które podszywają się pod przewoźników i spedytorów. Oszust, który przejmuje istniejącą firmę lub rejestruje własną działalność nie musi się pod nikogo podszywać – dokonuje wyłudzeń towarów pod własnym legalnym szyldem.


W transporcie mamy zatem do czynienia z dwoma rodzajami oszustów:

  1. oszustem, który fałszywie podaje się za określoną firmę transportową lub spedycyjną (podszywa się pod nią), w sposób nieuprawniony posługuje się autentycznymi lub sfałszowanymi dokumentami i swoim działaniem doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,

  2. oszustem, który prowadzi legalną firmę transportową lub spedycyjną i posługuje się autentycznymi dokumentami, ale jego działanie polega na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.


Niniejsze opracowanie ma na celu zwrócenie uwagi na narzędzia stosowane w pracy operacyjnej, wspomagające szeroko rozumianą organizację transportu, których niewłaściwe zastosowanie może doprowadzić do mylnego odczytania zamiarów oferenta oraz do utraty towaru w sytuacji, gdy zleceniodawcą lub zleceniobiorcą okaże się oszust.


Znając metody działania oszustów oraz możliwości jakie dają dostępne narzędzia komunikacji, możemy zminimalizować ryzyko wyłudzenia towaru przez oszusta.

Oszust, który fałszywie podaje się za przewoźnika lub spedytora


Obiektem, pod który podszywa się oszust jest zazwyczaj istniejący i legalny przewoźnik, który posiada swoje pojazdy, konta na giełdach transportowych, stosowne uprawnienia i dobrą opinię. Takim obiektem może być również prawdziwa firma spedycyjna, która jedynie organizuje przewozy. Oszuści podszywający się pod te podmioty w sposób nieuprawniony wykorzystują ich dokumenty, co utrudnia weryfikację, gdyż odpowiednie rejestry i bazy danych potwierdzą zawarte w nich dane.

Oszuści korzystają również z fałszywych wizytówek internetowych i adresów mailowych oraz skutecznie omijają wszelkie formy komunikacji, które mogą ujawnić ich zamiary. Dlatego też przed zleceniem przewozu należy korzystać z takich metod weryfikacji zleceniodawców i zleceniobiorców, które pozwolą na wyeliminowanie ryzyka wykonania instrukcji otrzymanych od osób lub zlecenia przewozu osobom, których celem jest wprowadzenie nas w błąd, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem powierzonym do przewozu i w efekcie jego zabór.


„Legalny” oszust, czyli jak można legalnie dokonywać oszustw


Obecnie istnieje kategoria oszustów, którzy w sposób bardziej wyrafinowany dokonują zaboru ładunków. Podają się bowiem za przewoźników, ale… „prawdziwie”. O takich już nie powiemy, że podszywają się pod kogoś – oni przejmują istniejące firmy lub zakładają nowe z zamiarem dokonywania zaboru powierzonych im towarów. Tacy oszuści obecnie stanowią bardzo duże zagrożenie dla branży logistycznej i transportowej.


Legalne przejęcia działających firm transportowych i spedycyjnych


Oszuści często dokonują przejęcia legalnie działających firm transportowych, głównie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Przejmowane spółki posiadają historię, stosowne uprawnienia, konta na giełdach transportowych, dobre opinie i często również pojazdy. W początkowym okresie działalności przejętej firmy, nic oprócz danych w KRS się nie zmienia. Spółka pracuje jak dotychczas i nic nie wskazuje na to, że nowi właściciele zamiast budowania marki będą dokonywać zaboru powierzonych im towarów. W celu wzbudzenia zaufania spółka realizuje przewozy aż do czasu, gdy otrzyma zlecenia na przewóz zamówionego lub intratnego towaru (często jest to kilka zleceń w krótkim czasie), który zamiast do odbiorcy zostanie dostarczony do „dziupli” oszustów. Nie oznacza to, że każde przejęcie firmy transportowej wiąże się z ryzykiem utraty towaru, gdyż nie każdy nowy udziałowiec ma złe zamiary. Analizowane przypadki potwierdzają jednak, że niektóre przejęcia miały na celu wyłudzanie zleceń i zabór towarów. Prowadzone postępowania doprowadziły do ustalenia, że:

  • firmy zostały przejęte kilka miesięcy przed dokonaniem oszustwa,

  • w jednym przypadku majątek przejętej spółki stanowiły również środki transportu,

  • nowymi udziałowcami były osoby o rosyjsko brzmiących nazwiskach lub spółki zagraniczne Ltd., zarejestrowane na Cyprze, w Monaco lub Liberii, również zarządzane przez osoby o rosyjsko brzmiących nazwiskach,

  • nowi polscy członkowie zarządów przejętych spółek mieli niski numer PESEL, np. 95xxxxxxxxx lub nawet 98xxxxxxxxx oraz byli członkami zarządów kilkudziesięciu spółek (tzw. słupy),

  • po uzyskaniu informacji, że towar nie dojechał na miejsce dostawy, przerwany został jakikolwiek kontakt telefoniczny i mailowy.

Zakładanie legalnych firm transportowych i spedycyjnych


Przepisy są tak liberalne, że zarejestrowanie spółki jest bardzo proste. Oszust również nie ma z tym żadnych problemów. Wirtualne biuro zapewni siedzibę, KRS zarejestruje spółkę w kilka tygodni, a uzyskaniem stosownych uprawnień i zatrudnieniem pracowników zajmie się powołany pełnomocnik. Nowo powstała spółka o nazwie Pasikonik-Trans Sp. z o. o. będzie posiadać legalny KRS i NIP oraz legalnie uzyskane uprawnienia, a nawet własne środki transportu. Podobnie jak w powyższym przypadku, spółka przez pewien czas będzie realizować przewozy, aby po otrzymaniu zlecenia lub kilku zleceń na przewozy zamówionego lub intratnego towaru dokonać jego zaboru i zakończyć swoją działalność. Analizowane przypadki doprowadziły do ustalenia, że:

  • spółki zostały zarejestrowane na krótko przed dokonaniem zaboru towarów,

  • adresem siedziby spółek były wirtualne biura,

  • właścicielami były głównie firmy zagraniczne (Ltd.) zarejestrowane na Cyprze,

  • w niektórych przypadkach udziałowcami byli obywatele polskiego pochodzenia,

  • członkami zarządów byli Polacy, którzy mieli niski numer PESEL i często byli członkami zarządów wielu spółek (tzw. słupy),

  • spółki posiadały legalne uprawnienia oraz zarejestrowane na siebie pojazdy,

  • spółki nie były zarejestrowane na znanych giełdach transportowych,

  • kontakt odbywał się za pośrednictwem legalnych domen pocztowych,

  • po uzyskaniu informacji, że towar nie dojechał na miejsce dostawy, przerwany został jakikolwiek kontakt telefoniczny i mailowy.

Tworzenie spółek przez „kopiowanie” istniejących firm transportowo-spedycyjnych


Bardziej wyrafinowany oszust może również zarejestrować spółkę w KRS podając autentyczną nazwę lub nieznacznie zmodyfikowaną nazwę istniejącej spółki i adres wirtualnego biura uzupełniony o adres istniejącej spółki. Nowa spółka może posiadać autentyczne ubezpieczenie OCP, kilka środków transportu (często w leasingu) i posługiwać legalnymi uprawnieniami „skopiowanej” firmy, zawierającymi takie same dane. Poprzez zbieżność nazwy i adresu, tak zarejestrowana spółka będzie kojarzona z firmą, która została „skopiowana”. Po otrzymaniu zlecenia przewozu intratnego towaru, zlecenie jest kierowane do fałszywego przewoźnika i towar jest dostarczany do „dziupli” oszusta. Po zaborze towaru (często jest to kilka przejętych ładunków w krótkim odstępie czasu), spółka przestaje funkcjonować. Analizowany przypadek doprowadził do ustalenia, że nowa spółka:

  • posiadała nazwę istniejącej spółki,

  • miała inny numer KRS, NIP i Regon niż spółka, która została „skopiowana” oraz reprezentowały ją inne osoby,

  • posługiwała się dokumentami istniejącej i legalnej spółki (KRS, zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika i licencja wspólnotowa),

  • legitymowała się wykupioną przez siebie polisą OCP,

  • posługiwała się numerami rejestracyjnymi kilku zarejestrowanych na siebie pojazdów,

  • posługiwała się giełdową wizytówką „skopiowanej” firmy,

oraz, że:

  • kontakt odbywał się wyłącznie za pomocą poczty elektronicznej,

  • adres poczty elektronicznej był założony na darmowej domenie pocztowej „gmail.com” i zawierał w adresie nazwę skopiowanej firmy, np. pasikonik@gmail.com – istniejąca firma posiadała własną domenę pocztową „pasikonik.pl”, na której były zakładane konta pocztowe, np. biuro@pasikonik.pl.

Analogicznie jak w innych przypadkach, po uzyskaniu informacji, że towar nie dojechał na miejsce dostawy, spółka przerwała jakikolwiek kontakt ze swoim zleceniodawcą.

______________________________


Towary, których zaboru dokonali oszuści to w szczególności miedź i inne metale szlachetne, elektronika, sprzęt medyczny i wyroby farmaceutyczne, oraz sprzęt AGD. Zdarzały się również przypadki zaboru artykułów spożywczych jak np. borówka amerykańska, czy świeże mięso.


Powyższe przypadki obrazują, jakimi metodami posługują się oszuści w celu wyłudzania zleceń i zaboru powierzonych towarów. Potwierdzają również, jak małą wagę do weryfikacji podwykonawców przywiązywały osoby udzielające im tych zleceń.

Aby temu przeciwdziałać, konieczne jest szczegółowe weryfikowanie oferentów przy pierwszym kontakcie, a także okresowe weryfikowanie znanych firm pod kątem ewentualnej zmiany właściciela.

Narzędzia stosowane w pracy operacyjnej i ich wykorzystanie do weryfikacji


Adres mailowy


Większość firm spedycyjnych i wielu przewoźników ma wykupione domeny. Nazwy domen są wykorzystywane również jako domeny pocztowe, gdzie po znaku „@” występują wówczas nazwy domen, np. @pasikonik-trans.pl. Posłużenie się przez oszusta autentycznym adresem mailowym nie jest proste i jest bardzo rzadko stosowane. Z tych powodów oszuści najczęściej unikają komunikacji mailowej lub posługują się adresami mailowymi założonymi na bezpłatnych kontach pocztowych typu: gmail.com, wp.pl, o2.pl lub onet.pl, z dodanymi przed znakiem „@” nazwami firm, pod które się podszywają, np. pasikonik-trans@gmail.com. Osoba otrzymująca taką wiadomość będzie miała wrażenie, że mail pochodzi od firmy Pasikonik Trans Sp. z o. o., od której wpłynęło zlecenie transportowe lub do której została wysłana oferta przewozu.


Autentyczność adresu skrzynki pocztowej można zweryfikować poprzez sprawdzenie wizytówek internetowych firmy lub ostatecznie na giełdzie transportowej. Weryfikacja powinna zatem ujawnić, że firma Pasikonik Trans Sp. z o. o. wykorzystuje wykupioną domenę również jako domenę pocztową i w adresach mailowych tej firmy, po znaku „@” występuje nazwa domeny pasikonik-trans.pl, a nie gmail.com, a właściwym adresem, którym powinna posługiwać się osoba kontaktowa jest osoba.kontaktowa@pasikonik-trans.pl, a nie pasikonik-trans@gmail.com.


Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż wielu małych przewoźników nie posiada wykupionej domeny i zakłada konta pocztowe na darmowych serwerach pocztowych, np. gmail.com, wp.pl lub onet.pl. W takim przypadku jedną z metod jest sprawdzenie wpisu do CEIDG, który może zawierać adres mailowy przedsiębiorcy. W wielu przypadkach przedsiębiorcy nie podają jednak adresu mailowego przy rejestracji firmy, zatem jedyną metodą będzie sprawdzenie adresu na wizytówkach internetowych firmy. Należy mieć na uwadze, że oszust może zamieścić w Internecie fałszywą wizytówkę lub kilka fałszywych wizytówek, które potwierdzą autentyczność użytego przez niego adresu mailowego. W takich przypadkach należy zachować ostrożność i zastosować inne formy weryfikacji.


Numer telefonu


Osoba, która przesłała zlecenie transportowe lub do której została wysłana oferta przewozu, bardzo często kontaktuje się telefonicznie, a często wyłącznie telefonicznie. Na podstawie numeru telefonu raczej nie można zidentyfikować rozmówcy. Aby potwierdzić, że numer telefonu należy do pracownika określonej firmy (oferenta), można zweryfikować numer na stronie internetowej tej firmy lub na jej internetowych wizytówkach. Jeżeli firma jest mała, istnieją duże szanse, że znajdziemy go w Internecie, gdyż jest to najczęściej numer telefonu właściciela firmy. Przy większych firmach o strukturze korporacyjnej możliwości weryfikacji numeru telefonu tą metodą będą jednak bardzo ograniczone.


Jedynym skutecznym sposobem zweryfikowania tożsamości tej osoby, a tym samym również jej faktycznych zamiarów, będzie podjęcie próby uzyskania od rozmówcy numeru telefonu do siedziby firmy (najlepiej stacjonarnego, opcjonalnie również komórkowych) oraz ewentualnie nazwisko menedżera lub właściciela. Przed wykonaniem telefonu należy potwierdzić w kilku źródłach, czy faktycznie należą one do firmy, którą reprezentuje dana osoba i której dokumentami się posługuje. Jeżeli osoba nie ma złych zamiarów, uzyskanie od niej takich informacji oraz ewentualne późniejsze potwierdzenie autentyczności oferty bezpośrednio w firmie oferenta jest jak najbardziej możliwe. Jeżeli oferta jest fałszywa, osoba ta najprawdopodobniej nie poda wymaganych danych i wycofa się z oferty przewozu.


Komunikator giełdy transportowej


Komunikator jest obecnie jednym z głównych narzędzi do komunikowania się pomiędzy stronami zawieranych umów. Duże giełdy transportowe mają na tyle szczelne systemy informatyczne, że prawdopodobieństwo podszycia się oszusta pod zarejestrowanego użytkownika jest raczej niewielkie. Nie należy jednak wykluczać, że oszust zarejestruje się na giełdzie transportowej, uzyska indywidualny numer ID i dostęp do platformy. Wówczas na jego panelu będą znajdować się nieprawdziwe informacje (nazwa i adres oraz numery telefonów) i sfałszowane dokumenty. Weryfikacja takiego oferenta w oparciu o informacje i dokumenty znajdujące się na jego panelu na giełdzie transportowej będzie niewystarczająca do ujawnienia oszusta.


Dokumenty


Dokumenty otrzymywane od oferentów oraz te zamieszczone na giełdach transportowych mogą powiedzieć nam bardzo wiele. Warunek – musimy wiedzieć na co zwracać uwagę. Głównymi elementami, które powinny być „prześwietlane” są: nazwa firmy oraz jej adres, numery NIP i REGON, a w przypadku spółek prawa handlowego również numer KRS, daty wydania dokumentów, daty wydania i ważności zezwoleń i licencji oraz dane zawarte w polisie OCP.

Co do zasady, dane podmiotu (nazwa i adres) znajdujące się na wszystkich dokumentach powinny zgodne.

Informacje znajdujące się w otrzymanych dokumentach pozwalają na zweryfikowanie ich autentyczności w rejestrach organów, które je wydają, np. w KRS, CEIDG, GUS i KREPTD oraz VIES. Wnikliwe porównanie danych zawartych w dokumentach i rejestrach pozwoli na wychwycenie ewentualnych rozbieżności. Opisane metody należy stosować również w odniesieniu do oferentów zagranicznych. Nie jest to proste, gdyż wymaga znajomości rejestrów przedsiębiorstw w poszczególnych państwach, a także rejestrów zawierających wydane zezwolenia i licencje transportowe.

Oszuści dla uwiarygodnienia swoich zamiarów często korzystają z kopii dokumentów pochodzących z giełd transportowych. Jeżeli oferent przesyła dokumenty z nadrukiem lub znakiem wodnym giełdy transportowej, koniecznie należy zażądać kopii oryginalnych dokumentów.

SMS


Ta forma komunikacji jest dość często stosowana zarówno przy określaniu warunków umowy przewozu, jak również w czasie realizacji umowy przez przewoźnika. Nie powinna być jednak jedyną formą kontaktu pomiędzy stronami zawieranej umowy. O weryfikacji oferenta w ogóle nie ma mowy, gdyż po SMS-ie można jedynie zweryfikować numer telefonu, z którego otrzymywane są wiadomości SMS, a jak wskazano powyżej, sprawdzenie numeru telefonu nie jest takie proste.


Numer rejestracyjny pojazdu


Istniejący i legalni przewoźnicy zazwyczaj posiadają swoje pojazdy. Nie jest to zasada, gdyż trudna sytuacja na rynku doprowadziła wielu przewoźników do zmiany profilu działalności i obecnie zajmują się oni pośrednictwem przy przewozie rzeczy. Takie firmy wykonują swoją przewozy za pośrednictwem podwykonawców. Niezależnie od tego, kto wykonuje przewóz, do awizacji załadunku zawsze są podawane numery rejestracyjne pojazdów dedykowanych do wykonania przewozu. Autentyczność pojazdów zgłoszonych do przewozu, można zweryfikować w rejestrach pojazdów prowadzonych przez Ubezpieczeniowe Fundusze Gwarancyjne lub ich odpowiedniki znajdujące się w poszczególnych krajach, np. w Polsce - UFG, na Słowacji - Slovenská kancelária poisťovateľov, na Litwie - Lietuvos Respublikos transporto priemonių draudikų biuras.


W rejestrach uzyskamy jedynie potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia obowiązkowego OC pojazdu o określonym numerze rejestracyjnym oraz numer polisy i nazwę zakładu ubezpieczeń, ale w sytuacji, gdy oszust sfałszuje tablice rejestracyjne, zgłoszony pojazd nie będzie figurował w rejestrze UFG lub podany numer rejestracyjny będzie wskazywał na inny rodzaj pojazdu (np. osobowy).


Polisa OCP


Oszuści najczęściej wykorzystują oryginalne polisy OCP wystawione na firmy, pod które się podszywają. Dla uwiarygodnienia swoich zamiarów często zawierają nowe umowy ubezpieczenia OCP. W każdym przypadku są one oryginalne i trudno jest podważyć ich autentyczność. Sprawdzenie jej autentyczności jest o tyle trudne, że wymaga uzyskania stosownego potwierdzenia (telefonicznego lub mailowego) w zakładzie ubezpieczeń lub u pośrednika, który uczestniczył w zawarciu umowy ubezpieczenia. W większości przypadków takie próby kończą się niepowodzeniem, gdyż pracownicy zakładów ubezpieczeń, agenci i brokerzy ubezpieczeniowi często zasłaniają się przepisami o ochronie danych osobowych i odmawiają udzielenia informacji.

Weryfikacja powinna bezwzględnie skoncentrować się na ustaleniu, czy otrzymany dokument potwierdza zawarcie umowy ubezpieczenia OCP (nie jest jedynie ofertą), czy jest autentyczny i czy osoba legitymująca się nim jest reprezentantem firmy, której dokumentem się posługuje.


Neutralizacja listu przewozowego jako element zlecenia umożliwiający dokonanie oszustwa


Nie należy zapominać o tym, że zlecenie, które otrzymaliśmy może pochodzić od oszusta i być „fałszywe”. W takich przypadkach powinniśmy weryfikować również te podmioty, od których otrzymujemy zlecenia, a na pewno te, które zlecają nam przewóz po raz pierwszy. Fałszywe zlecenie może bowiem określać fałszywy adres dostawy lub zawierać instrukcje dotyczące zneutralizowania listu przewozowego w zakresie zmiany nazwy odbiorcy i/lub adresu dostawy. Otrzymane zlecenie może również zawierać prawdziwe informacje, ale w trakcie przewozu oszust może wydać polecenie dostarczenia towaru do innego odbiorcy lub pod inny adres i w tym celu dokonania neutralizacji listu przewozowego.

  • Fałszywy adres dostawy w zleceniu transportowym

Co do zasady dane określone w listach przewozowych powinny pokrywać się z tymi zawartymi w zleceniu transportowym. Przy przyjmowaniu towaru od nadawcy koniecznie należy zweryfikować zgodność nazwy odbiorcy i adresu dostawy określonych w zleceniu z danymi określonymi w liście przewozowym. W przypadku stwierdzenia niezgodności, przed rozpoczęciem przewozu należy potwierdzić adres dostawy bezpośrednio u nadawcy towaru (wysyłającego). Faktyczny adres dostawy można również potwierdzić u osoby udzielającej zlecenia, ale pod warunkiem, że została ona szczegółowo zweryfikowana i mamy pełność, że reprezentuje zleceniodawcę, którego nazwą się posługuje.

W celu wykonania powyższego należy stosować zasady opisane w punktach „Adres mailowy” i „Numer telefonu”. Jeżeli zaniechamy sprawdzenia, a osoba kontaktowa będzie oszustem, z całą pewnością potwierdzi prawidłowość adresu podanego w zleceniu. Wykonanie jej instrukcji będzie wiązało się z utratą towaru. Do czasu potwierdzenia autentyczności osoby kontaktowej i warunków zlecenia w firmie zleceniodawcy należy zatem wstrzymać się z wykonaniem otrzymanych instrukcji, a w razie potrzeby, wstrzymać przewóz.

  • Obowiązek „neutralizacji listu przewozowego” i zmiany adresu dostawy w zleceniu

W większości przypadków zmiana odbiorcy i adresu dostawy wiąże się z ukryciem pochodzenia towaru i nie wynika z chęci dokonania zaboru towaru przez zleceniodawcę. W takim przypadku nie uzyskamy wymaganych informacji od nadawcy towaru (wysyłającego), gdyż nie będzie on dysponował danymi „zneutralizowanego” odbiorcy.

Aby upewnić się, że wykonanie instrukcji nie narazi nas na problemy, po przyjęciu towaru należy potwierdzić faktyczny (zneutralizowany) adres dostawy bezpośrednio w firmie zleceniodawcy. Nie zaleca się potwierdzania tego u osoby, która kontaktowała się w imieniu zleceniodawcy przed dokonaniem szczegółowej weryfikacji tej osoby (patrz powyżej).

  • Otrzymanie instrukcji o „neutralizacji listu przewozowego” i zmiany adresu dostawy w trakcie wykonywania przewozu

To również jest praktykowane i w większości przypadków nie powoduje żadnych problemów. Jeżeli zleceniodawcą będzie jednak oszust, wykonanie instrukcji i dostarczenie towaru do odbiorcy innego niż określony w liście przewozowym lub/i na inny adres może zakończyć się utratą towaru. W takim przypadku z ostrożności należy dokonać weryfikacji osoby kontaktowej i warunków umowy zgodnie z zasadami opisanymi powyżej, a w razie dalszych podejrzeń co do jej zamiarów, skontaktowanie się bezpośrednio z odbiorcą towaru, którego dane zostały wpisane do oryginalnego listu przewozowego.


Przykłady ujawnienia takiego oszustwa opisano w artykule: „Oszustwo z neutralizacją dokumentów w tle. Jak można uniknąć utraty towaru”.

Podsumowanie


Jak widać oszuści stosują różne metody, aby wprowadzić nas w błąd, uzyskać zlecenie i dokonać zaboru towaru. Wprowadzają nas również w błąd podając błędny adres dostawy.


Wartości utraconych w ten sposób ładunków sięgają milionów EUR.


___________________________________________________________________________


1)

Materiał dostępny jest w wersji do wydrukowania - POBIERZ



Jerzy Różyk

ekspert ds. prawa przewozowego,

oceny ryzyka w transporcie i ubezpieczeń transportowych

CDS Kancelaria Brokerska

www.cds-odszkodowania.info

www.oc-przewoznika.info



264 wyświetlenia

© 2009 by CDS Kancelaria Brokerska                            Warszawa 02-795, ul. Wiolinowa 10 lok 53, biuro@cds-odszkodowania.pl

  • Facebook Social Icon